Motoryzacja zawładnęła niemalże całym światem i wiele osób nie może sobie wyobrazić normalnego funkcjonowania bez pojazdów mechanicznych. Każdy właściciel pojazdu powinien zadbać o to, aby pojazd był w jak najlepszym stanie. Pojazdy posiadają wiele układów, które dla naszego bezpieczeństwa muszą działać poprawnie. Jednym z takich układów jest układ wydechowy, którego główną częścią są tłumiki. Tłumiki samochodowe są najczęściej psującą się częścią, gdyż narażone są one na bezpośrednie działanie czynników zewnętrznych i dosyć szybko ulegają korozji. Najczęściej korozja atakuje łączenia tłumika i rury wydechowej, gdyż są to spawy i nie posiadają one tak mocnej warstwy antykorozyjnej. W takim przypadku najczęściej nie wymienia się całego tłumika, ale wykonuje się nowy spaw wzmacniający miejsce korozji. Często psującymi się elementami tłumików są systemy filtrów, które najbardziej odpowiedzialne są za oczyszczanie spalin przed wydostaniem się ich na zewnątrz. Tłumiki samochodowe produkowane są w wielu modelach, gdyż każda marka i model samochodu potrzebują innych części. Producenci konkretnych marek aut polecają odpowiednie części zamienne, jednakże na rynku dostępnych jest wiele zamienników, które idealnie nadają się do danych marek. Często właściciele samochodów decydują się na zakup tańszych zamienników, gdyż oryginalne części są zbyt drogie. Każdy tłumik powinien w jak największym stopniu minimalizować hałasy wydzielane przez pracę silnika oraz stosunkowo zmniejszyć wydzielanie spalin do środowiska. Odpowiednie działanie tłumika pozwala nam na swobodne i bezproblemowe poruszanie się samochodem. Obecnie w samochodach nowych zjeżdżających z linii produkcyjnych montowane są przeważnie bardzo szczelne tłumiki, a w niektórych nawet ekologiczne, które pozwalają na bardzo dokładne oczyszczanie spalin, dzięki czemu nasze środowisko nie jest tak bardzo narażone na zniszczenia. Jeżeli tłumiki samochodowe się zepsują to na pewno zostanie to zauważone, gdyż samochód wtedy dużo głośniej zaczyna pracować. Wymiana tłumików nie jest zbyt skomplikowana, należy jednakże wybrać odpowiedni model, aby pasował do posiadanego przez nas auta. Taka wymiana najczęściej zlecana jest wyspecjalizowanym zakładom mechanicznym, gdyż wtedy nie jesteśmy zmuszeni do samodzielnej wymiany, która dla niektórych może okazać się zbyt skomplikowana. Każdorazowa usterka tłumika musi być natychmiast zlikwidowana, gdyż obecnie znacznie wzrosły mandaty za zbyt głośno działający tłumik. Wielu posiadaczy aut jednakże specjalnie przerabia tłumiki, aby stały się imitacją aut sportowych, co jednakże nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż możemy zostać ukarani mandatem. Zbyt głośna jazda samochodu może być uciążliwa nie tylko dla kierowcy, ale przede wszystkim dla wszystkich, którzy mają wątpliwą przyjemność spotkania się z takim samochodem. Zakupu odpowiedniego tłumika możemy dokonać w każdym sklepie motoryzacyjnym lub w salonie producenta naszego samochodu. W zależności od miejsca, w którym kupujemy ceny mogą się znacznie różnić.
Obecnie rynek motoryzacyjny
Obecnie rynek motoryzacyjny zostaje zasypany ogromem wszelkiego rodzaju części zamiennych do pojazdów, gdyż najczęściej kupujemy pojazdy używane, które są znacznie tańsze niż kupione wprost od producenta. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że takie samochody częściej się psuja i narażają nas na zwiększone koszty. Jedną z części, która psuje się najczęściej jest tłumik, który podlega bezpośredniemu działaniu czynników zewnętrznych, które niestety mają okropny wpływ na jego stan techniczny. Tłumiki są częścią układu wydechowego każdego pojazdu i odpowiedzialne są za odpowiednie oczyszczanie spalin, jakie produkowane są przez samochód oraz za zmniejszenie emisji hałasu, jaki tworzy praca silnika. Jest to bardzo ważne i dlatego ogromną rolę odgrywa sprawność każdego elementu układu wydechowego. Obecnie produkowane samochody mają już zamontowane odpowiednie ekologiczne układy wydechowe, które jak gęste sito przesiewają spaliny i nie pozwalają im przedostawać się do atmosfery w takim stanie, w jakim są produkowane. Tłumiki są najczęściej psującą się częścią i dlatego należy zwracać większą uwagę czy nie wdała się korozja, która jest bardzo niebezpieczna dla tłumika. Każda dziurka powoduje przedostawanie się hałasu i spalin do środowiska. Aby dokonać wymiany zużytego tłumika należy zakupić nowy, ale taki, który odpowiedni jest do posiadanego przez nas auta. Wielu właścicieli aut decyduje się na zakup używanych tłumików i poddaje je renowacji, jednakże nie jest to dobre rozwiązanie, gdyż nie posiadają one takiej trwałości jak tłumiki nowe. Każdy właściciel pojazdu powinien zwrócić uwagę, aby zakupywany przez niego tłumik posiadał homologację, gdyż tylko to może zagwarantować nam odpowiednią pracę tej części układu wydechowego. Tłumiki produkowane są w wielu modelach, gdyż każdy samochód posiada inny rodzaj tłumika i należy go dopasować pod konkretną markę i model samochodu. Wielu jest producentów części zamiennych, którzy produkują zamienniki i dzięki temu nie jesteśmy zmuszeni do kupowania oryginalnych tłumików polecanych przez producenta danej marki. Tylko od nas zależy, od jakiego producenta zakupimy tłumik, ważne jest, aby był on dopasowany do naszego samochodu. Ceny tłumików uzależnione są od tego, w jakim miejscu dokonujemy zakupu tej części oraz jakości tłumików. Żaden producent jednakże nie udziela gwarancji na tłumiki, gdyż nigdy nie wiadomo jak długo może on nam działać. Wiele czynników ma wpływ na ich zużywanie się. Bardzo duże znacznie ma jakość dróg po których się poruszamy, gdyż nawet najdrobniejsze uszkodzenie tłumika może spowodować wdanie się korozji, która jest w stanie w szybkim tempie zniszczyć warstwę ochronną całego tłumika. Układ wydechowy każdego pojazdu ma ogromne znaczenie i dlatego powinniśmy starać się jak najbardziej dbać o jego stan techniczny. Tłumiki są wyposażone w systemy filtrów, które pozwolą pojazdowi jak najbardziej oczyścić spaliny, aby środowisko nie zostało aż tak bardzo zanieczyszczone. Ilość pojazdów poruszających się po ulicach jest bardzo duża i dlatego odpowiednie oczyszczanie spalin odgrywa ogromne znaczenie dla środowiska.
Końcówki do sportowych tłumików
Zdania na temat stosowania dodatkowych, a właściwie zastępczych końcówek wydechu do standardowych tłumików są jak zwykle podzielone. Zwolennicy twierdzą, że uzyskują w ten sposób ładny basowy pomruk silnika, bez nadmiernych kosztów, przeciwnicy zaś że to sztuczne sztukowanie pasuje jak kwiatek do kożucha, może i ładnie wygląda spod tylnego zderzaka, ale nic nie daje. Fakt, zakładając taką końcówkę nie należy mieć nadziei że nasz wydech będzie brzmiał jak prawdziwy tłumik sportowy, ale przecież sama różnica w cenie o tym mówi. Jak twierdzą puryści tematu jeśli do naszego fiata założymy końcówkę to nie będzie on pracował jak prawdziwy tłumik sportowy. Po prostu będzie to pierdzący rodzinny samochód. Poza tym trzeba pamiętać, że taka przeróbka wpływa tylko na dźwięk wydobywający się z układu wydechowego. A dźwięk nie świadczy o mocy. Może być tłumik sportowy bardzo cichy, na przykład Porsche, Toyota Supra, BMW 850i itd. Są to na pewno rasowe samochody sportowe, posiadające sportowe tłumiki i przy tym ciche. A po dodaniu gazu idą jak burza, ale nie pierdzą. No cóż ale tam zastosowane są z koszmarnie duże pieniądze prawdziwe sportowe tłumiki o odpowiednio dobranej charakterystyce. A my mówimy o końcówkach wydechu za kilkadziesiąt złotych. Najtańszym rozwiązaniem jest zakup i montaż końcówki wydechu do standardowego tłumika za pomocą śrub. Szybko, tanio, ale efekt mizerny. Coraz bardziej popularne są sposoby montażu szerszej końcówki wydechu do standardowego tłumika w miejsce starej końcówki. Tu w zależności od sposobu wspawania mamy efekty zdecydowanie ciekawsze. Można pojechać do zakładu zajmującego się wydechami i wspawać na przykład dwururkę zamiast obecnej jednej rurki na końcówki podwójne fi 76mm lub 80mm. Jeśli będzie to zrobione porządnie, będzie dobrze wyglądać, nie trzeba będzie przerabiać zderzaka i jak to mówią nie będzie wiochy. Auto powinno ładnie brzmieć a koszt takiej przeróbki na pewno będzie zdecydowanie mniejszy niż zakup porządnego tłumika sportowego.
Zimowa czy uniwersalna
Spór o to czy w Polsce musimy koniecznie jeździć od listopada do marca na oponach zimowych trwa już od lat. Istnieje bowiem szkoła kierowców twierdzących, że w naszych warunkach klimatycznych możemy śmiało i bezpiecznie poruszać się po polskich drogach mając założone w swoich pojazdach tak zwane uniwersalne ogumienie, które doskonale się sprawdza w warunkach lekkich polskich zim. Ich zdaniem nie ma potrzeby nabywania opon zimowych, które przy ciepłych naszych zimach po prostu się marnują nie mając okazji wykazać swoich właściwości, które ujawniają się w przy niskich temperaturach powietrza. Opony zimowe produkowane są ze specjalnej mieszanki gum, których charakterystyczną cechą jest zachowanie miękkości i elastyczności w niskich temperaturach powietrza. Określając to bardzo prostym językiem przy oponach zimowych chodzi o to, że nawet przy minus dwudziestu stopniach Celsjusza takie opony są miękkie, nie sztywnieją a to znaczy, że lepiej trzymają się nawierzchni drogi, dając większą gwarancję bezpiecznego poruszania się po wszystkich rodzajach nawierzchni dróg. W ich przekonaniu w obecnie panującym u nas klimacie w zupełności wystarczą opony uniwersalne. Ich przeciwnicy, to jest zwolennicy opon zimowych nie zgadzają się z ich argumentacją. Ich zdaniem rozbieżność temperatur w tym czasie jest tak wielka, że dla poruszających się po polskich drogach w różnych porach dnia opony zimowe są niezbędne. Niskie temperatury rano i wieczorem przy nawet dodatnich w ciągu dnia sprawiają, że ich zdaniem opony uniwersalne się tutaj nie sprawdzają. Kolejnym argumentem dla nich są okresy tak zwanej prawdziwej zimy, czyli niskie temperatury, silne opady śniegu, które występują podczas polskim zim przez okres od dwu tygodni do miesiąca a czasami nawet dłużej. Tak jak to było ostatniej zimy. I co wtedy mam zrobić kierowcy? W ich ocenie używanie opon uniwersalnych jest niedopuszczalne, tylko opony zimowe w tak panujących warunkach dają gwarancję prawidłowej przyczepności i elastyczności ogumienia samochodów do nawierzchni po której się poruszają.
Ważne też latem
Temat ogumienia pojazdów jest bardzo ważny. To, o jakich parametrach opony mamy założone na koła naszych samochodów jest istotne przez cały rok kalendarzowy. Fachowcy w tej dziedzinie ustalili dwa odrębne okresy czy też sezony w ciągu roku podczas których kierowcy powinni stosować w swoich samochodach zupełnie odmienne ogumienie. I tak od marca do listopada powinniśmy jeździć na tak zwanych oponach letnich a w pozostałych miesiącach na kołach naszych aut powinny znaleźć się opony zimowe. O ile podczas miesięcy zimowych kierowcy staranniej zwracają uwagę na dobór i stan ogumienia swoich samochodów o tyle podczas miesięcy letnich do tematu podchodzą troszeczkę lekceważąco. Wynika to na pewno z warunków jakie panują na drogach i wymuszają takie a nie inne zachowania kierowców. Powszechnie wiadomo, że zima nie jest łaskawa dla chojraków i ten kto ją lekceważy bardzo łatwo może wypaść z drogi. Latem zaś zagrożenia czyhające na kierowców nie są tak bardzo jaskrawo widoczne. Nie ma mrozu, śniegu więc uważamy, że nie powinniśmy mieć problemów z nawierzchnią. Znane są więc latem częste praktyki nierozważnych kierowców, decydujących się na przykład na tak zwane „dobicie” czyli zjeżdżenie do maksimum bieżnika posiadanych opon letnich czy też dokańczanie opon zimowych. Takie praktyki są jednak wysoce naganne, a kierowcy je stosujący narażają siebie, swoich pasażerów oraz innych użytkowników drogi na wielkie niebezpieczeństwo. Pierwszym poważnym błędem stosowania w sezonie letnim opon z wyjeżdżonym bieżnikiem jest to, że tacy kierowcy mają wydłużoną drogę hamowania. Tylko sprawne opony letnie dają szansę na skrócenie tego odcinka. Drugi poważny błąd, występujący zwłaszcza przy „dobijaniu” opon zimowych latem to poruszanie się po mokrej nawierzchni. Tylko i wyłącznie opony letnie, o odpowiedniej wysokości bieżnika gwarantują dobrą przyczepność do nawierzchni drogi. Opony zimowe w czasie deszczu sobie nie radzą. Warto o tym pamiętać, gdyż zyskując pozorne oszczędności możemy stracić coś bardziej cennego, własne zdrowie a może nawet życie.
Domy z opon
Wielkie ilości zużytych opon samochodowych jakie każdego roku zalegają w punktach recyklingowych i ogromne koszty ekonomiczne ich utylizacji a także negatywny wpływ tego procesu na środowisko naturalne, inspirują nieustannie do poszukiwania właściwych rozwiązań , które pozwolą na znikniecie z krajobrazy olbrzymich gór opon a zarazem nie będą miały one szkodliwego wpływu na otaczające nas środowisko, na naszą atmosferę. W tą kampanię włączyły się też same wielkie koncerny produkujące opony samochodowe. Przeznaczają one każdego roku ogromne środki finansowe na badania poszukujące nowych technologii i rozwiązań w dziedzinie utylizacji, wszystko to aby przede wszystkim pokazać dobre imię swojej marki, znaleźć rozwiązanie na pozbywanie się starych opon samochodowych i przez to torować drogę na rynku do sprzedaży nowych produktów. Już dzisiaj kupując komplet nowych opon nie musimy zastanawiać się nad tym co zrobimy ze starym kompletem, po prostu zostawiamy je u sprzedawcy. On przekazuje je dalej, to jest do sprzedawcy hurtowego, którym przeważnie jest już sam producent opon. Dziś recykling to problem wytwórcy opon. Dlatego też nikogo nie dziwi, że to właśnie producenci samochodowego ogumienia są przodownikami w pracach badawczych nad utylizacją zużytych produktów, które sami wytworzyli. W tych pracach nie są jednak osamotnieni. Nie brakuje bowiem amatorów ochrony środowiska, którzy poszukują rozwiązań w temacie między innymi utylizacji opon samochodowych . Współcześnie zużyte opony służą do umacniania wałów ochronnych i usypisk ziemnych. Czasami można je spotkać jako wyposażenie placów zabaw, czy ścieżek rekreacyjnych i sportowych, niektórzy przerabiają je na gazony dla kwiatów. Ostatnimi czas pojawił się pomysł budowy domów w których ściany zamiast z cegieł zbudowane są z opon samochodowych wypełnionych ziemią. Pomysłodawca – kanadyjski architekt i z zamiłowania ekolog, udowadnia, że dom zbudowany w ten sposób jest niezwykle ekologiczny, gdyż zużywa o wiele mniej energii, niż dom tradycyjny. Opony wypełnione ziemią mają bowiem tą właściwość, że kumulują w sobie ciepło z zewnątrz i bardzo długo je zatrzymują.
Kiedy te łańcuchy śniegowe
Łańcuchy śniegowe budzą ostatnimi czasy wiele ciekawych dyskusji. Wobec tegorocznej zimy na nowo przypomnieliśmy sobie o tego typu asortymencie motoryzacyjnym. Na pewno ułatwia on poruszanie się po nieodśnieżonych drogach, tyle że same łańcuchy trzeba wiedzieć, kiedy stosować. Nie zawsze są one wskazane, mało tego – nie zawsze je stosować można. Musimy o tym pamiętać chcąc dokonać takiej inwestycji w swoje bezpieczeństwo jako kierowców. Łańcuchy śniegowe – a w zasadzie ich używane – przewidziane jest tylko w wybranych sytuacjach.
Kiedy nie wolno stosować łańcuchów na koła? Oczywiście latem – ale to już podpowiada sama logika. Są tacy kierowcy, którzy używają tego typu asortymentu w zimowe dni jadąc do pracy. Pamiętajmy jednak, że dopóki na drodze nie ma śniegu, jeździ na łańcuchach nam nie wolno. W ten sposób bowiem niszczymy nawierzchnię drogi, a to grozi poważnymi konsekwencjami. W takich przypadkach wystarczają nam opony zimowe i rozwaga. Łańcuchy śniegowe powinny się pojawiać na kołach naszych samochodów dopiero wtedy, gdy zawodzą służby drogowe, czyli wtedy, gdy droga jest pokryta grubą warstwą zlodowaciałego śniegu, bądź samym śniegiem.
Łańcuchy śniegowe można traktować także jako pewien regionalizm. Są wszak takie miejsca, w których używa się je częściej, są takie miejsca, gdzie ich się nie stosuje praktycznie wcale, na pewno osoby poruszające autem tylko w granicach dużego miasta nie potrzebują takiego asortymentu, wszak ulice dużych metropolii są dość szybko odśnieżane i sypane setkami ton soli, toteż śniegu ani lodu tam nie ma. Z kolei ci kierowcy, którzy mieszkają w miejscowościach oddalonych od dużych miast często zimą cierpią z powodu obfitych opadów śniegu.
Łańcuchy śniegowe są dosyć często stosowane w miejscowościach górskich, gdy samochodu muszą walczyć nie tylko ze śniegiem i lodem, ale i stromymi podjazdami. Tutaj chodzi już nie tylko o łatwość poruszania, ale i bezpieczeństwo. Wszak w górach trzeba o nie zabiegać bardziej, niż w innych zimowych regionach.
Coraz mniej bagażników w Thule
Któż nie zna firmy Thule. Każdy zapytany samochodziarz zapytany z czym mu się kojarzy nazwa Thule odruchowo odpowie – bagażnik dachowy Thule. I oczywiście ma rację. Znacznie mniej użytkowników pojazdów samochodowych i motocykli kojarzy ta nazwę z innymi produktami. A jest ich pokaźna gama. Najbardziej rzucające się w oczy (ze względu chociażby na gabaryty) są oczywiście przyczepy kempingowe. Budowane są one w zakładach Szwecji, Danii, Polsce i we Włoszech. W Malmoe znajduje się centrala tej grupy, której udział w całe produkcji Thule stanowi już ponad piętnaście procent całej produkcji. Przyczepy produkowane są w czterech grupach asortymentowych –do użytku indywidualnego, do przewozu łodzi, do przewozu koni oraz do przewozu komercyjnego. Kolejne dwadzieścia procent udziału w sprzedaży firmy zajmują systemy holownicze, wiązki elektryczne i fabrycznie montowane relingi dachowe. Centrala tej gałęzi produkcji znajduje się w Staphorst w Holandii, a centra produkcyjne znajdują się w Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Danii, Szwecji i Polsce. Wśród odbiorców znajdują się wiodący producenci samochodów tacy jak Volvo, Porsche, BMW, Ford, GM, Suzuki, Land Rover i Jaguar. Kolejną sferą produkcji zajmują ok. 15% całej produkcji Thule to gadżety organizujących przestrzeń bagażnika i ułatwiających przechowywanie, np. płyt CD i DVD. Produkuje się również futerały do przenośnych urządzeń elektronicznych, torby do samochodów osobowych, a także plecaki, torby i walizki. Tak więc jak widać bagażniki Thule to dziś już tylko wycinek produkcji całości firmy. W związku z rozwojem turystyki gwałtowny wzrost notuje także segment firmy zajmujący się produkcją uchwytów rowerowych, do nart, a także do desek surfingowych. Zajmuje on już także kilkanaście procent w ofercie szwedzkiego koncernu. Tak więc to co było synonimem nazwy Thule, a więc sztandarowy bagażnik dachowy Thule dziś to tylko kilkanaście procent całości obrotu całej firmy. A pomyśleć że zaczęło się od produkcji haczyków na szczupaki w latach czterdziestych.
Dachowiec
Nad wyglądem współczesnego samochodu pracują tysiące konstruktorów, projektantów i specjalistów od wizerunku. Sztab ludzi których zadaniem jest nie tylko stworzenie doskonałego auta o wyśmienitych parametrach, ale także pojazdu o miłej dla oka sylwetce, dobrym współczynniku oporu powietrza i eleganckiej linii. Wydawałoby się że wprowadzenie w tą harmonijną całość dodatkowych elementów może tylko popsuć ogólne wrażenie które osiągnął projektant. A przecież wiele firm motoryzacyjnych produkuje osprzęt dodatkowy do samochodów osobowych, a warsztaty tuningujące pojazdy nie narzekają na brak pracy. Jeśli do przeróbek fabrycznego auta pcha nas potrzeba posiadania pojazdu unikalnego, łatwo rozpoznawalnego, który będzie nosił piętno swojego właściciela to trudno z takimi działaniami dyskutować. Jest to działanie jedynie ograniczone dobrym smakiem właściciela. Inną sytuacją jest potrzeba przeróbek lub udoskonalenie naszego auta ze względu na nasze specyficzne potrzeby, lub ze względu na jego ograniczenia. Właśnie takim ograniczeniem jest często niewystarczająca pojemność fabrycznego bagażnika. Gdy na co dzień często wystarcza nam to co zaprojektował konstruktor to czasami zachodzą takie sytuacje, że standardowy bagażnik samochodowy nijak nie jest wstanie sprostać naszym potrzebom. Wtedy z pomocą przychodzi popularny „dachowiec”, czyli bagażniki dachowe. Bez niego przewiezienie większej ilości bagażu, a szczególnie bagażu o nietypowych parametrach, na przykład długości byłoby zupełnie nie możliwe. Pytaniem nasuwającym się tutaj jest pytanie, na ile taki bagażnik dachowy jest w stanie zepsuć to o co w takim trudzie walczyli projektanci i konstruktorzy? Jeśli montujemy bagażnik dachowy tylko doraźnie do przewozu danego ładunku, a potem go demontujemy to spokojnie możemy pogodzić się utratą niektórych parametrów auta, jak i z jego „zmianą wizerunku”. Gorzej gdy potrzebujemy korzystać z bagażnika dachowego na co dzień. Tutaj musimy przemyśleć całą sytuację i zdecydować się na rozwiązanie może droższe, ale za to znacznie bardziej estetyczne i funkcjonalne, czyli bagażnik dachowy typu „box”.